Las Sobieskiego na Marysinie – podróż do korzeni

Sezon na bose stopy otworzyliśmy już tydzień temu, a dziś otworzyliśmy sezon plażowy. Zapraszamy Was na na spacer po lesie Sobieskiego. 

Marysin to miejsce, gdzie spędziłam większość dzieciństwa, stąd pochodzą moi dziadkowie i pradziadkowie. Okoliczne lasy znam bardzo dobrze, bo to tu dziadek woził nas na sankach i tu uczyłam się jeździć na rowerze. Mam do tego miejsca ogromny sentyment. Dziś podczas spaceru z dziadkami odkryliśmy piękne miejsce z jeziorkiem, plażą, ścieżką edukacyjną i leśną siłownią plenerową. Pamiętam, kiedy nie było tu nic poza stertą śmieci, a dziś to miejsce, gdzie można spędzić długie godziny. Pakujecie kosze piknikowe i w drogę.

mamocorobimy.pl

mamocorobimy.pl

mamocorobimy.pl

mamocorobimy.pl

mamocorobimy.pl

 

Las Sobieskiego – jak dotrzeć

Spacer do lasu Sobieskiego to idealna opcja dla niezmotoryzowanych. Przystanek autobusowy znajduje się zaledwie 10 minut spacerem od terenu rekreacyjnego, dojedziecie tu autobusem 115 lub 173 do przystanku Jagiellońska. Można też dojechać w okolice pętli Marysi i wybrać się na spacer, a uwierzcie mi jest, gdzie spacerować. Natala całą trasę pokonała na rowerze, leciutki Woom idealnie sprawdził się na leśnych wertepach. Jeśli chcecie wybrać się samochodem, możecie go zostawić na skraju lasu, wejście przy oczku wodnym znajduje się u zbiegu ulic Jagiellońskiej i Zachodniej. Tuż obok oczka znajduje się siedziba Lasów Miejskich (Korkowa 170A). Na miejscu jest przenośna toaleta typu toi toi, a w okolicy jest wiele tras spacerowych i rowerowych, w zimę spotkacie tu miłośników nart biegowych. Znajdziecie tu ławki, tablice edukacyjne, a w okół siedziby Lasów Miejskich wielkie drewniane zwierzęta.

mamocorobimy.pl

mamocorobimy.pl

mamocorobimy.pl

mamocorobimy.pl

Las Sobieskiego – oczko wodne

Do oczka wodnego od wejścia do lasu pokierują Was drogowskazy. Na początku miniecie leśny plac zabaw/drewnianą siłownie plenerową. Tuż przy wejściu na teren oczka są stojaki rowerowe. Kawałek dalej jest niewielka piaszczysta plaża (koniecznie weźcie zabawki do piasku) i duży drewniany pomost. Obok plaży jest wielka drewniana, figurka sowy z okienkiem w środku, w której Natalka urządziła lodziarnią.  Za pomostem znajduje się monidło ze zwierzętami leśnymi i hotel dla owadów. Wokół jeziorka jest ścieżka, ławki i tablice edukacyjne dotyczące mieszkańców lasu, roślinności, pracy leśniczych w czterech porach roku. Na przeciwko pomostu jest duża wiata ze stołami i ławkami. To co jest niewątpliwie największą atrakcją to setki żab, które tu mieszkają, pływają w wodzie, skaczą po zaroślach i okolicznych ścieżkach. Jeśli podejdziecie do nich powoli i ostrożnie uda się Wam obejrzeć je z bliska. Natala z Maksiem spędzili czas na zabawie w piachu, łowieniu ryb wędką z patyka, sprzedając lody z cukierni „Sowa”, przelewając wodę. Było na tyle ciepło, że dzieciaki zrobiły są na pomoście kałuże do chlapania. A później wzięłyśmy z Natalą patyki i rysowałyśmy wodą na drewnianych deskach. Piękny, ciekawy czas spędzony razem.

mamocorobimy.pl

mamocorobimy.pl

mamocorobimy.pl

mamocorobimy.pl

mamocorobimy.pl

mamocorobimy.pl

mamocorobimy.pl

mamocorobimy.pl

mamocorobimy.pl

mamocorobimy.pl

Jeśli lubicie leśne wyprawy w okolice Warszawy to sprawdźcie również te miejsca:

Centrum Edukacji Leśnej w Celestynowie

Spacer nad Wkrą – wyprawa w korony drzew

Las Bródnowski – tu gdzie zaczyna się Warszawa

2 thoughts on “Las Sobieskiego na Marysinie – podróż do korzeni

  1. Zawsze tu bylo ladnie. A najładniej bylo jak teren byl zagrodzony i bajorko stanowiło poidło dla zwierząt. Raj dla mołośników przyrody, zwierząt i fotografi. Ciszy. Teraz jest strasznie. Imprezy, grille, sztuczne toalety, sztuczna nawierzchnia, sztuczne krzewy parkowe zamiast tataraku…… Koszenie trawników kosiarką spalinową za siatką, mnóstwo samochodów parkujących w nowo zbudowanym centrum zwierzat…. Nie polecam. Niech Bagna Jacka nie tykają!!

    1. My dziś spotkaliśmy tu mnóstwo rodzin z dziećmi, było czysto i spokojnie, ja polecam to jako miejsce na spędzenie miłego dnia z rodziną. Ale rozumiem, że miejsce straciło na dzikości i naturalności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *