Dudu i Bibi – muzyczni przyjaciele Natalki

Uwielbiam bawić się z Natalą, odkrywać świat z jej dziecięcego punktu widzenia. Jednak równie mocno lubię, kiedy choć przez kilkanaście minut pobawi się sama. Dziś wpadli do nas do domu Dudu i Bibi, a ja w między czasie wzięłam prysznic, wypiłam kawę i podziwiałam, jak wspaniale bawi się moje dziecko.

Kilka dni temu odebrałam przesyłkę od Dubi, zanim zawartość trafiła w ręce Natalki płyty słuchałam w samochodzie wracając z zajęć. Miałam bardzo mieszane odczucia. Wiecie, u nas w domu oprócz Chopina i Mozarta ;), słuchamy Muchy w mucholocie i innych dziecięcych hitów, ale mimo wszystko z początku muzyka nie porwała mnie do zabawy. Na szczęście płyta nie była dla mnie, a dla mojej córki, wiec szybko powędrowała w ręce małego testera. I od pierwszych słów piosenki zaczęła się wielka miłość do Dudu i Bibi, najpierw Natalki, a potem moja. Natala, kiedy usłyszała swoje imię wypowiadane przez jakiś dziwny głos najpierw się zawstydziła, a potem była tak szczęśliwa, że ktoś śpiewa własnie dla niej, zaprasza ją do zabawy i chwali za dobrze wykonane zadanie. Płyta spodobała się jej do tego stopnia, że nie chciała wysiąść z samochodu na plac zabaw, bo dalej chciała śpiewać.
mamocorobimy.pl

Dudu i Bibi – o co tu chodzi

Dudu i Bibi to dwójka przyjaciół – sowa i zajęczyca, którzy zaproszą do nauki i zabawy Twoje dziecko. Piosenki są personalizowane, co znaczy, że w każdej z nich pojawi się imię Twojego dziecka albo innego, które zechcesz obdarować. Piosenki możecie zamówić w sklepie Dubi w wersji cyfrowej, którą otrzymacie na maila zaraz po dokonaniu wpłaty lub na płycie CD (na okładce również pojawi się imię dziecka).

Celem autorów było, aby piosenki przybliżały dzieciom otaczający je świat. Poprzez zabawę w towarzystwie sowy Dudu i zajęczycy Bibi:

  • utrwalają kolory
  • rozwijają mowę ćwiczą odgłosy zwierząt, wyrazy dźwiękonaśladowcze, a także wykonują prostą gimnastykę buzi i języka
  • poznają zwroty grzecznościowe
  • liczą
  • przypominają sobie części ciała.

Dla mnie, jako dla pedagoga, brzmi to trochę naciąganie. Ale kiedy zobaczyłam moją Natalę, która wykonuje polecenia pojawiające się w piosence, byłam zachwycona. Po pierwsze dlatego, że nie spodziewałam się, że tak dużo już rozumie. Po drugie, robiła to sama, zupełnie spontanicznie, nie wyjaśniałam jej zasad zabawy, a kiedy Dudu i Bibi poprosili o znalezienie przedmiotu w niebieskim kolorze, chwyciła w ręce piłkę i zaniosła do odtwarzacza CD. Widać, że całość jest przemyślana, polecenia są powtarzane, co pomaga dzieciom w ich zrozumieniu. Jest dużo bajek i programów telewizyjnych, które działają na podobnej zasadzie, jednak w nich dodatkowo dochodzi obraz, co bardzo ułatwia zadanie i nie wymaga takiego skupienia. Płyta od Dubi, ćwiczy słuch i rozumienie poleceń, a to ogromnie przyda się Waszym dzieciom w późniejszej edukacji. Dudu i Bibi może nie zaspokoją wysublimowanych gustów muzycznych, ale z pewnością zachwycą Wasze dzieciaki, a Wam dadzą kilkadziesiąt minut oddechu.

mamocorobimy.pl

Dudu i Bibi – jak się bawić

Nas Dudu i Bibi zainspirowało do dodatkowych zabaw. Poniżej opowiem Wam, jak możecie pobawić się piosenkami z płyty razem z Waszym dzieckiem.

Kolory – w tej piosence Dudu i Bibi proszą o odnajdywanie przedmiotów w danym kolorze. Ja do zabawy wyciągnęłam kolorowe apaszki (które posłużyły nam do tańca przy innych piosenkach) oraz piłki o różnej wielkości i fakturze. Do zabawy z kolorami możecie wykorzystać warzywa, owoce, klocki i tak naprawdę wszystko, co Wam wpadnie w ręce. Naszykujcie pudełko pełne kolorowych przedmiotów i po kolei wykonujcie zadania, jakie przygotowały dla Was zwierzątka.

mamocorobimy.pl

mamocorobimy.pl

Kiedy Natala usłyszała ija-ija-o od razu się rozpromieniał. Piosenka o Farmie zmotywowała mnie do wyciągnięcia z dna szafy „wiejskich” akcesoriów. Wzięłyśmy siano i trociny i przygotowałyśmy zabawę. Kiedy pojawiały się nazwy zwierząt, nie tylko wraz z piosenką powtarzałyśmy odgłosy, ale też szukałyśmy ukrytych w sianie i trocinach postaci, o których własnie była mowa. Jeśli nie macie firek zwierząt z powodzeniem możecie pochować zdjęcia albo obrazki zwierząt. Nie dosyć, że ćwiczymy nasz aparat artykulacyjny, to jednocześnie pobudzamy wiele zmysłów węch, czucie głębokie. Po skończonej zabawie możecie spróbować pochodzić po sianie. O podobnych zabawach Ania pisała tutaj.

mamocorobimy.pl

Piosenka Śmieszne miny to doskonałe ćwiczenie logopedyczne. Pamiętajcie, że mięśnie naszego aparatu artykulacyjnego wymagają ćwiczenia, tak jak wszystkie inne. Przy tej piosence bardzo przyda się Wasza pomoc, weźcie lusterko (ważne, żeby dziecko mogło obserwować to co robi) i razem z dzieckiem wykonujcie polecenia z płyty. Po kilku wspólnych ćwiczeniach dzieciaki powinny załapać, o co w tym chodzi. W piosence jest niewiele ćwiczeń, ale może być to początek do dalszej zabawy.

Piosenka Baranki to przyjemna kołysanka, ale również można przy niej doskonalić umiejętność przeliczania do pięciu. Są również piosenki zachęcające do wspólnego tańca, w jednej dzieci proszę są o wskazywanie poszczególnych części ciała, w drugiej Dudu i Bibi uczą prostego tańca.

mamocorobimy.pl

Drogie Dubi, w imieniu Natalki i swoim dziękuję za wspaniały prezent i czekamy na więcej. Cała jesień i zima przed nami :).

Jeśli szukacie innych pomysłów na zabawy edukacyjne w domu zajrzyjcie tutaj:

Zabawy matematyczne

W domu- nauka kolorów przez zabawę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *