Ciastolina, która nie wysycha. Czy to możliwe?

Lepienie z ciastoliny to nie tylko świetna zabawa, ale także dobry sposób na rozwijanie małej motoryki. Dziś pokażę Wam nasze ostatnie odkrycie – ciastolina, która nie wysycha. A na końcu wpisu podam Wam przepis na sytuacje awaryjne – ciastolina, którą zrobicie z produktów spożywczych, które macie w domu.

Kiedy u Natalki w przedszkolu dzieci bawią się ciastoliną, wiem, że czeka mnie przynajmniej pół godziny czekania. Lepienie z ciastoliny to jedna z jej ulubionych zabaw. Pierwszy raz miała z nią styczność na warsztatach Duckie Deck. Miała wtedy niewiele ponad rok. Od tamtej pory używamy jej prawie codziennie. Niestety ciastolinę musimy dokupować dosyć często, bo przy tak intensywnym użytkowaniu szybko zasycha. A dodatkowo Natalce nie zawsze udaje się szczelnie zamknąć pudełko i wtedy całość ląduje w koszu. Postanowiłam wypróbować niewysychającą ciastolinę Tutti Frutti.

Pachnąca ciastolina – gotowa masa Tutti Frutti

Jakiś czas temu trafiłam na pachnącą ciastolinę firmy Trefl – Tutti Frutti. Z informacji na opakowaniu wynikało, że nie wysycha i jest wielokrotnego użytku. Do opakowania należy dodać odrobinę wody i zostawić na noc. Dla mnie to ogromny plus, bo sporo ciastoliny u nas się niestety marnuje. Masa jest nieco inna niż pozostałe znane mi ciastoliny (Play-doh i jej odpowiedniki). Jest miększa i bardziej lepka. Doskonale sprawdza się w różnych urządzeniach do wyciskania, robienia ciastolinowych deserów (dużo lepiej niż Play-doh). Dobrze się z niej również lepi figurki (choć do nich nieco lepiej sprawdza się twardsza masa). Pachnąca ciastolina Tutti Frutti zdobyła moje serce zapachem. Pachną jak żelki albo owocowe gumy dla dzieci. Kiedy Natalka otworzyła pierwsze pudełko pachniało w całym pokoju. Po skończonej zabawie przyjemny zapach jeszcze długo utrzymuje się na dłoniach.

Wśród zestawów znajdziecie lodziarnię, cukiernię, fabrykę samochodów i krainę dinozaurów. Są też dwa zestawy z kartami, na których znajdują się litery i cyfry albo kształty i figury. Dzieciaki mają za zadanie wykleić ciastoliną to co znajduje się na danej karcie. Oczywiście karty zrobione są tak, że po skończonej zabawie ciastolinę można bez problem odkleić i użyć jej ponownie. Pachnąca ciastolina jest sprzedawana również osobno. Możecie używać jej z zabawkami, które już macie w domu.

Pachnąca ciastolina – przepis na domową masę

Jak większość z Was wie, oprócz prowadzenia bloga, prowadzę również warsztaty dla rodziców i dzieci. Na moje zajęcia trafiają maluchy, które mają niewiele ponad pół roku. W domu i ze starszymi dziećmi doskonale sprawdza nam się ciastolina ze sklepu. Natomiast masy plastyczne, których używam w zabawie z najmłodszymi muszą być w 100% bezpieczne. Do przygotowania domowej ciastoliny wykorzystuję jedynie produkty spożywcze. Ja korzystam z przepisu, który znalazłam na blogu Sylwii Błaszczak – mamawdomu.pl. Poniżej podaję proporcje:

  • 2 szklanki mąki
  • 1 szklanka soli
  • 2 szklanki wody
  • 2 łyżki oleju
  • łyżeczka kwasku cytrynowego (jako naturalny konserwant)
  • dodatkowo do wyboru – przyprawy, barwniki spożywcze, olejki zapachowe

Wszystkie składniki mieszam w garnku mikserem. Następnie gotuję przez kilka minut cały czas mieszając. Ciastolina jest gotowa, kiedy zacznie odchodzić od brzegów garnka i sklei się w jedną, dużą „kluchę” (podobnie jak ciasto parzone, na karpatkę lub ptysie). Domowa ciastolina jest w dotyku identyczna jak ta kupiona w sklepie. W lodówce możecie ją trzymać przez kilka tygodni. Po dodaniu odpowiednich przypraw zamieni się w masę pierniczkową (przyprawa do piernika i kakao) lub ciasto na pizzę (zioła prowansalskie). Ciastolina świetnie sprawdzi się w zabawie na świetlnym stoliku.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *